Obu drużynom udało się udanie połączyć początek Ekstraklasy z występami w europejskich pucharach. AÅ¡ląsk po remisie na początek odniósł następnie dwa zwycięstwa, Legia do tej pory również w dwóch spotkaniach zgromadziła komplet punktów. Obie drużyny w czwartek rozgrywały mecze w europejskich pucharach i obie czekają rewanże w nadchodzącym tygodniu. Różnica jest taka, że Legia ma nadal spore szanse na awans i chyba wszystkie myśli są już skierowane na decydujący mecz w Moskwie. AÅ¡ląsk niestety nie ma już co myśleć o awansie i mecz rewanżowy będzie tylko formalnością, a więc zawodnicy mogą w pełni skupić się już na lidze. A warto powiedzieć, że w poprzednim sezonie AÅ¡ląsk był specjalistą od meczów z najsilniejszymi rwalami. Kłopoty miewał w takich meczach jak choćby z Górnikiem (remis w 1 kolejce), natomiast mecze z namocniejszymi drużynami umieli remisować, albo też nawet nie raz wygrywać. Przykładem jest wygrana 2:1 właśnie na AÂazienkowskiej. Wynika to z posiadania na ławce trenera Oresta Lenczyka, który na każdy mecz umie przygotować odpowiednią taktykę, dzięki czemu jak pamiętamy AÅ¡ląsk w zeszłym sezonie praktycznie nie przegrywał. Jeśli dziś zaprezentuje się podobnie jak to ma w zwyczaju, to po raz kolejny mam nadzieję, że Wrocławianie zatrzymają rozpędzoną Legię. Szczerze mówiąc bardziej bym się martwił, czy to właśnie AÅ¡ląsk nie odniesie dziś minimalnego zwycięstwa, szczególnie, że jak wspominałem Legia musi myśleć przede wszystkim o Spartaku. Wydaje się jednak, że jest aktualnie solidniejszym zespołem niż to było rok temu, więc mimo wszystko myślę, że pozwoli ona sobie na porażkę na własnym stadionie i mecz może skończyć się remisem.

