W piątkowy wieczór w Wilnie eliminacje do Mistrzostw Świata w Brazylii zainagurują drużyny Litwy i Słowacji. Faworytem tego meczu jest ekipa gości, za którą przemawia więcej atutów. Będzie to pierwsze spotkanie w historii między tymi ekipami. Litwini ostatni raz wygrali dokładnie rok temu w meczu towarzyskim przeciw Armenii. Od tamtej pory zanotowali trzy remisy i pięć porażek. W ostatnich eliminacjach do Euro nasi wschodni sąsiedzi zajęli dopiero czwartą lokatę gromadząc tylko pięć punktów, kąńcząc eliminacje porażką 1:4 w Wilnie z Czechami. W tym roku Litwa przegrała mecze z Łotwą 0:5, Estonią 0:1 i Macedonią 0:1, a zremisowali bezbramkowo z Rosją i 1:1 z Białorusią. Gwiazdą zespołu jest Sernas. Natomiast Słowacy także zawiedli w ostatnich eliminacjach do Euro, zajmując także 4 lokatę, choć zdobyli 15 punktów, przegrywając rywalizację z Armenią, Irlandią i Rosją. Od tamtej pory Słowacy wygrali wyjazdowe sparingi: 2:1 z Turcją i 3:1 z Dania, a przegrali 0:1 ze słabą Polską i 0:2 z Holandią. W kadrze wszyscy oczywiście największe nadzieje pokładają w Hamsiku, który jest motorem napędowym kadry. Obie drużyny będą chciały dobrze zacząć te eliminacje, choć to Słowacy są w lepszej sytuacji, mając silniejszą kadrę, i obycie w światowej piłce. Kadra Litwy, w dużej mierze bazowana na graczach z polskiej ligi, nie wróży sukcesów. Moim zdaniem to goście będą górą i tak też typuję.

