Jak już wspomniałem przy okazji pierwszego meczu to jest rywalizacja która zasługiwała na finał tych rozgrywek, ale może i to dobrze bo po raz drugi będziemy mieli okazję oglądać ten zespoły w akcji. Wynik pierwszego meczu w lepszej sytuacji stawia ekipę Liverpoolu która wywiozła z Dortmundu remis 1:1. Gospodarze dzisiejszego starcia rozegrali świetny pierwszy mecze ogólnie ostatnio Liverpool jest w formie i ciągle walczy o czwarte miejsce w Premier League. Pełna kadra w ofensywie sprawiła że wreszcie ta formacja wygląda świetnie tak naprawdę to trener ma ogromne pole manewru ze Stoke dał odpocząć najlepszym a i tak Origi zagrał wyśmienicie i wygrali 4:1. „The Reds” to w tej chwili ogromna szybkość w ataku co pokazali także w Dortmundzie gdzie mogli wywieść lepszy wynik bo mieli świetne kontry które marnowali. Cały czas problem stanowi jednak ta defensywa stąd każdy mecz nawet jest prowadza wysoko nie jest przez nich wygrany już kilka takich spotkań w tym sezonie zagrali. Katastrofa jest w bronieniu stałych fragmentów gry i to tak od początku kadencji Jurgen ostatnio najniższy Bojan trafia z główki po piłce ze stałego fragmentu gry a te na pewno są atutem ekipy z Niemiec. Zresztą bramkę w Dortmundzie stracili tak samo. BVB nie zachwyciło w tym meczu, to nie była ich gra co sam przyznał Tuchel chyba za bardzo chcieli, brakowało dokładności szczególnie w prostopadłych piłkach czyli jeden z broni tej ekipy w tym sezonie. Druga jeszcze większa siła tej ekipy to kontry których rzecz jasna w pierwszym starciu brakowało z racji tego że to oni musieli prowadzić grę, dziś tego atutu będą mogli używać znacznie częściej. Dla BVB Liga Europejska to priorytet o czy świadczy wystawienie po prostu rezerwy na wielkie derby z Schalke które zremisowali ale i tak zmiennicy zagrali bardzo dobry mecz, tylko gra w defensywie wyglądała słabo bo za dużo było tych zmian. Borussia to w tym sezonie jednak moc w ofensywie bo w defensywie mają swoje za uszami szczególnie ostatnio tracą często zresztą na wyjazdach w 15 meczach na krajowym podwórku rywale 19 razy umieszczali piłkę w siatce. Trzeba też zauważyć że Borussia w tym roku to za mocnych rywali w Lidze Europejskiej na wyjeździe nie miała po za Porto oraz Tottenhamem ale swoje zrobili po prostu w tych spotkaniach u siebie gdzie zamknęli rywalizację, po raz pierwszy będą musieli gonić wynik a bramki w fazie grupowej tracili z PAOK, Qabala, Krasnodar czy w eliminacjach z Odd 3:4. To będzie mecz z jeszcze większa intensywnością niż ten pierwszy, Klopp niczego tutaj nie będzie bronił, Borussia jest w formie a mecz z Schalke pokazał że to jest dla nich priorytet i tutaj od razu ruszą do ataku a jak wspomniałem gospodarze w defensywie są słabi i się gubią, z drugiej strony Liverpool grając z kontry jest momentami nie do zatrzymania.

