W 12 kolejce angielskiej Premier League zmierzą się ze sobą ekipy Liverpool i Crystal Palace. Podobnie jak bukmacherzy uważam, że komplet punktów zostanie w mieście Beatlesów. Gospodarze z dorobkiem 17 oczek zajmują 9 pozycję, natomiast przyjezdni zgromadzili do tej pory 16 punków i są o 1 miejsce niżej w tabeli. "The Reds" po serii 3 remisów w ostatniej rundzie pokonali na wyjeździe Chelsea 3-1, pomimo, że to Londyńczycy szybko objęli prowadzenie. Jednak z każdą minutą zawodnicy J. Kloppa mieli coraz wyraźniejsza przewagę, co w efekcie zaowocowało aż 3 trafieniami. Co prawda okazuje się, że wygrywanie z aktualnym jeszcze mistrzem Anglii to już niewielki wyczyn, ale Liverpool bez litości wykorzystał słabość "The Blues". W meczach rozgrywanych na Anfield Road gospodarze mają dość przeciętny bilans 2-2-1, ale od momentu zmiany trenera forma prezentowana przez graczy Liverpoolu zdecydowanie napawa optymizmem kibiców klubu. Wygrana w Kazaniu w LE 1-0, tylko potwierdza, że wszystko idzie ku lepszemu. Natomiast drużyna Crystal Palace jest obecnie w słabej dyspozycji, bowiem w 3 ostatnich kolejkach zdołała ugrać tylko punkt. W ostatniej kolejce zdołali dość niespodziewanie zremisować bezbramkowo u siebie z United, ale wcześniej ponieśli porażki z Leicester 0-1, na wyjeździe i z WHU u siebie 1-3. W delegacjach mają stosunek meczy 3-0-2. W zeszłym sezonie piłkarzom z Londynu udało się wygrać na tym stadionie, ale uważam, że tym razem nie zdołają wywieźć nawet punktu. Przede wszystkim obecnie nie prezentują się najlepiej, a poza tym Liverpool jest w nieco innym punkcie niż w zeszłym sezonie. Absencje: Liverpool - Ings (5/2), Gomez (5/0). Crystal - niepewni występu są Souare (9/0), Gayle (6/0).

