5-0 to bardzo bezlitosny wymiar kary, który uciszył do zera kibiców Porto w starciu na Estadio do Dragao. Jurgen Kloop twierdzi przed 1 gwizdkiem meczu rewanżowego, że nie zamierza wystawiać składu rezerwowego, ponieważ celem nie jest okazywanie braku szacunku względem rywala. Oznacza to więc, że Kloop wystawi większość podstawowych graczy zamieniając może 3-4 piłkarzy. Wydaje mi się, że gracze z Portugalii nie wierzą ani trochę w awans, ale na pewno podejdą do tego meczu poważnie w związku z 1 ważną sprawą jaką jest honor. Przegrać oba mecze z Liverpoolem to nie jest wstyd, ale nie w stosunkach takich jak w 1 spotkaniu. Wydaje mi się więc, że zaatakują od razu. Jeśli do ok 30 min udałoby się prowadzić 2-0 to dlaczego nie marzyć o awansie. Jeśli w tym czasie nie padnie jednak bramka dla Porto, walka będzie toczyła się o honorowe 1-0. Pytanie tylko jak zagrają sami zawodnicy Liverpoolu. czy zagrają mimo wysokiej wygranej na 100% czy jednak zagrają spokojnie nieco lekceważąc przeciwnika. Tak czy tak wydaje mi się, że w meczu powinny paść 3 lub 4 bramki.

