Jednym z dwóch dzisiejszycj spotkań Premier League jest mecz Liverpoolu z Tottenhamem Londyn, faworytem są gospodarze, ale moim zdaniem nie zdołaja dziś wygrać. Liverpool w tabeli jest 8 z 42 punktami na koncie, us eiebie zdobyli nich 24 (7-3-4) i 27:12 w bramkach, więc wyglada do bardzo ciekawie, ponad to The Reds wygrali ostatnie trzy spotkania z Wigan 4:0 i u siebie z Zenitem 3:1 (mimo to odpadli z Ligi Europejskiej) i z Swansea 5:0, wyróżnić można w tych trzech meczach napewno Luisa Suareza który strzelił 6 bramek. Rywalem będą piłkarze Tottenhamu plasujący się na trzecim miejscu z dorobkiem 54 punktów, na wyjeździe zdobyli 26 punktów (8-2-4) i 27:19 w bramkach. Oni również wygrali ostatnie trzy mecze z Interem 3:0, Arsenalem 2:1 i z West Ham 3:2, a więc trzy bardzo trudne spotkania, a 4 bramki w tych meczach zdobył Gareth Bale. W bezpośrednich starciach Liverpool wygrał 11 razy, 6 razy padał remis i dwa razy wygrywał Tottenham. Dla The Reds nie mogą dziś zagrać Borini, Kelly oraz Flanagan, nie są to jednak kluczowe postacie. Dla Tottenhamu nie zagrają Sandro i Kaboul, a do składu wracają Adebayor, Dempsey oraz Huddlestone. W pierwszym meczu wygrały Koguty 2:1, a dwa gole strzelił Bale. Dziś sptykają się dwa niezwykle ofensywnie nastawione i strzelające dużo bramek zespoły, mecz bedzie najciekawszym w całej europie i bardzo emocjonujący, mimo to stawiam na remis.

