Wielki hit, z którego mogą szczycić się wszyscy fani Angielskiej piłki, nie tylko w rodzimym kraju, ale i za jego granicami. Już dziś o godzinie 17:00 na Anfield Road, Liverpool podejmie Tottenham Hotspur. W tym meczu faworyta po prostu się nie da odnaleźć. Przyjrzyjmy się zatem statystykom przedmeczowym by chociaż w mniejszym stopniu utwierdzić się w swoich typach. Liverpool jest ekipą, która zaczyna stawać na nogi po kilku słabych sezonach, które zdecydowanie podirytowały fanów The Reds. A więc nadszedł Brendan Rodgers. Od tego momentu LFC zaczyna grać co raz lepiej. Obecnie "Czerwoni" plasują się na miejscu 8 z 42 punktami. Nie jest to może nieprawdopodobna lokata względem chociażby początków XXI wieku kiedy to Liverpool zdobył między innymi LM. Bilans bramkowy 53-34 jest bardzo dobry dzięki skutecznej ofensywie. Ostatnie 5 spotkań kończyło się 2 remisami, porażką i 2 zwycięstwami miejscowych. Ekipa przyjezdna jest na miejscu 3 i na koncie ma 54 punkty. Bilans bramkowy 49-33 jest dość porównywalny do tego posiadanego przez gospodarzy meczu. Ostatnie mecze Londyńczyków kończone było remisem i 4 zwycięstwami. W tej kwestii zatem lepsza jest ekipa gości. Villas-Boas ma dobry materiał, z którym ma perspektywy w walce o podium w tabeli ligowej oraz w rozgrywkach LE, skąd to LFC odpadł.

