Na inaugurację 15 kolejki włoskiej Serie A Milan jedzie do Toskanii, gdzie zmierzy się z Livorno. Faworytem są goście, którzy zdają się wracać do formy z poprzedniego sezonu. Dla gospodarzy zaczynają się czasu walki o utrzymanie w lidze. W poprzednim sezonie mecze między tymi ekipami kończyły się podziałem punktów (0:0 i 1:1). Sezon wcześniej Milan wygrał w Livorno 4:1. Livorno przegrało trzy ostatnie ligowe spotkania i w tabeli spadło na 17 lokatę (12 punktów na koncie). W poprzedniej kolejce musieli uznać wyższość Chievo przegrywając 0:2. Wcześniej w Livorno wygrał Juventus 2:0, a w Mediolanie pokonał ich Inter 2:0. Ostatni raz udało się wywalczyć punkty na początku listopada, kiedy to u siebie Livorno pokonało 1:0 Atalantę. Na własnym terenie Livorno gra słabo, gdyż w 8 spotkaniach zdobyło tylko 8 punktów. Goście w ostatnim czasie zaliczyli 2 zwycięstwa z rzędu, co w tym sezonie dla nich jest wyjątkiem. Wpierw w Lidze Mistrzów w Glasgow wygrali 3:0 z Celtikiem i bardzo przybliżyli się do awansu do 1/8 finału. A tydzień temu wygrali 3:1 w Catanii. Po tej wiktorii Milan awansował w tabeli na 8 lokatę mając 17 punktów na koncie. Wcześniej w lidze zaliczyli 5 meczów bez zwycięstwa, zdobywając tylko 3 punkty! Na wyjazdach nie wiedzie im się zbyt dobrze, gdyż w 7 spotkaniach zdobyli tylko 6 punktów. Promykiem nadziei jest dobra gra Kaki, który w 23 poprzednich spotkaniach zdobył 3 gole. Jedną z przyczyn słabej gry Rossonierich jest plaga kontuzji, gdy w pewnym momencie trener Alegri nie był w stanie zebrać 16-osobowej kadry! Aktualnie kolejni gracze wracają do zdrowia, wciąż jednak brakuje Robinho i Abate. Moim zdaniem zapowiada się zacięte spotkanie, które powinna wygrać drużyna Milanu, która powoli wraca do formy. Tradycją już jest, że po słabym początku Milan zawsze nabiera rozpędu i w okolicach świąt łapie formę. Myślę, że taką przesłanką były ostatnie zwycięstwa i dlatego też typuję wygraną gości, choć nie można tu wykluczyć remisu.

