Widzew Łódź ostatnimi czasy przeżywa ciężkie chwile. W drużynie sporo kontuzji, być może do tego dochodzi rozprężenie z powodu sporej przewagi nad strefą spadkową. Widzew przegrał trzy ostatnie spotkania ligowe: wcale nie nawiązał walki w poprzedniej kolejce u siebie z Ruchem Chorzów przegrywając 1-2, ale wynik jest mylący, bowiem Widzew na tego gola nie zasłużył i mimo, że przegrywał niemal przez cały mecz nie potrafił zorganizować w zasadzie żadnego dobrego ataku ofensywnego. Wcześniej Widzewiacy przegrali z Zagłębiem oraz Jagiellonią. Wyraźnie widać, że forma zespołu idzie w dół. Odwrotnie jest w ŁKS. Drużyna gra coraz lepiej, a drużyna w której znajduje się wielu byłych reprezentantów nie tylko Polski z meczu na mecz spisuje się lepiej i według mnie w meczu derbowym to gospodarze są faworytem. Oprócz lepszej formy, lepszego składu, większa motywacja jest także po stronie ŁKS. Wygrywając ŁKS będzie już o krok od miejsca bezpiecznego. Dla ŁKS ten mecz to mecz o życie i chyba - patrząc na formę Widzewa - jeden z najłatwiejszych spotkań z tych, które są jeszcze do rozegrania. Myśląc o utrzymaniu chłopcy Piotrka Świerczewskiego muszą wygrać i myślę, że wygrają. Jesienią słaby wówczas ŁKS wygrał z Widzewem 1-0. Teraz to w porównaniu z ŁKS słaby jest Widzew i nie daję gościom wielu szans w tym spotkaniu.

