Sląsk Wrocław jedzie do Sofii po awans. Mimo zremisowanego pierwszego meczu rozgrywanego we Wrocławiu to jednak podopieczni trenera Oresta Lenczyka są minimalnym faworytem tego spotkania. Nie może być inaczej patrząc przez pryzmat pierwszego spotkania. To że się skończyło bezbramkowym remisem Lokomotiv zawdzięczają nieskuteczności piłkarzy Sląska. Ale jak Sląsk może nie być faworytem jeżeli piłkarze Lokomotivu praktycznie nie zagrozili bramce Mariana Kelemena. Lokomotiv przyjechał po remis i to osiągnęli. Jeżeli chcą awansować dalej muszą się bardziej otworzyć. To szansa dla Sląska. Muszą się w końcu zacząć wykorzystywać sytuacje które sobie stwarzają. Podobny przebieg spotkania miał miejsce na inauguracje w T-Mobile Ekstraklasie. Tam również Sląsk przez długi czas nie mógł strzelić bramki mimo wielu dogodnych sytuacji. Lecz myślę że w Sofii Sląsk strzeli co najmniej o jedna bramke wiecej niż Lokomotiv. Na podstawie pierwszego spotkania można wywnioskować ze Sląsk ma porostu lepiej grających piłkarzy. Jestem przekonany że stworzą podobną ilość sytuacji i na pewno którąś wykorzystają. AÅ¡wietnie do zespołu Sląska wprowadził się Johan Voskamp. Raczej nie zagra od początku spotkania ponieważ nie jest jeszcze przygotowany na 90 min. ale powinien wnieść wiele ożywienia w akcje ofensywne zespołu Sląska po wejściu z ławki. Do tego jest jeszcze Diaz tory tez po trafi strzelać bramki i umie znaleźć się w odpowiednim miejscu. Jeżeli chodzi o obronę myślę ze tez nie powinno być większych problemów. Slask posiada doświadczonych obrońców a do tego ma w bramce Mariana Kelemena. Trudno coś napisać o zawodnikach Lokomotivu. W pierwszym meczu mieli szczęście. W Sofii tego szczęścia może już nie wystarczyć aby awansować dalej.

