Olympique Lyon po 13 seriach gier zajmuje 7 miejsce w tabeli Ligue 1. Bilans bramkowy podopiecznych Remiego Garde'a to 19-16. Mała liczba strzelonych bramek spowodowana jest tym, że Bafetimbi Gomis nie jest aż tak ważną postacią jaką miał być przed sezonem. Niespodziewanie najlepszym strzelcem drużyny ze Stade Gerland jest Alexander Lacazette, który ma na swoim koncie 6 bramek. Gospodarze dzisiejszego spotkania na własnym obiekcie z 7 dotychczasowych spotkań wygrali 3, tyle samo zremisowali i tylko raz zaznali goryczy porażki. Na plus można zaliczyć, że Lyon u siebie stracił tylko 3 gole. Podopieczni Garde'a mieli bardzo słaby początek sezonu gdzie nie potrafili wygrywać spotkań m.in. porażka u siebie z Reims, czy remis z Rennes jednak ostatnie 5 spotkań zupełnie zmienia postrzeganie tego zespołu. 2 zwycięstwa i 3 remisy są znakiem, że kibice Lyonu mogą liczyć na "lepsze jutro". Goście w tym sezonie zupełnie zawodzą. 18 miejsce w tabeli nie może zachwycać kibiców Valenciennes. Na stanowisku trenera doszło do zmiany. Daniela Sancheza zastąpił Ariel Jacobs, były trener Anderlechtu czy Kopenhagi. Pierwsze efekty są w postaci 4 punktów w ostatnich 2 spotkaniach, jednak sam bilans gier na wyjeździe wygląda bardzo blado. 6 spotkań, 1 zwycięstwo, 1 remis i 4 porażki i średnio 2 gole na wyjeździe stracone - to słaby bilans, aczkolwiek goście na wyjazdach w poprzednim sezonie również byli fatalni. Z pewnością w szeregach gospodarzy będzie widoczny brak Clementa Greniera, który w ostatnim czasie strzelał wiele bramek z rzutów wolnych. Do listy nieobecnych zaliczają się również Benzia, Gorgelina i Lopes, jednak nie są to zawodnicy, którzy stanowią o sile Lyonu. Ariel Jacobs nie będzie mógł skorzystać z Cissy, Traore, Charruaua, Nguetta, Chity i Rose'a. Biorąc pod uwagę ostatnich 7 lat, Valenciennes na Stade Gerland tylko 2 razy zremisowało i aż 5 razy schodziło z boiska pokonane. Dzisiaj będzie podobnie

