W południe naszego czasu Malaga podejmuje Athletic Bilbao. Gospodarze są na 8 pozycji w Primera, która nie daje przepustki do gry w Lidze Europejskiej, ale pozostało jeszcze kilka kolejek a terminarz Malaga ma korzystny, bo jedynym trudnym rywalem wydaje się Atletico Madryt. Więc jeszcze wszystko możliwe. Tym bardziej, że drużyna prezentuje dobrą formę (bez porażki od 5 kolejek) i Javi Gracia powinien mieć do dyspozycji wszystkich zawodników oprócz zawieszonego Roberto Rosalesa (prawy obrońca) za to po zawieszeniu wraca najlepszy strzelec Charles. Z drugiej strony Baskowie będą bez swojego najlepszego strzelca Arduiza, nadal kontuzjowany jest Laptore, najważniejszy obrońca w drużynie gości. Natomiast Iniaki Williams, 2 strzelec gości, prawdopodobnie zagra, choć przy jego występie widnieje znak zapytania. Przede wszystkim jednak Baskowie mieli za mało czasu, żeby dojść do siebie po czwartkowej batalii z Sewillą w ćwierćfinale LE. Tamto spotkanie trwało 120 minut plus karne i zakończyło się porażką Rojiblancos. Drużyna może być dziś w słabszej dyspozycji fizycznej, ale i mentalnej. Po porażce zawsze trudniej o regenerację. Malaga powinna to wykorzystać.

