W niedzielne popołudnie na Etihad Stadium odbędzie się mecz pomiędzy Manchestrem City, a Liverpoolem. Dzień wcześniej na Creaven Cottage Manchester Unted wygrał po golu Wayne'a Rooney'a 1:0, a więc strata punktowa do lokalnego rywala została powiększona do dziesięciu oczek. The Citizens muszą gonić Czerwone Diabły, spadnięcie niżej w tabeli raczej im nie grozi, gdyż bardzo nierówno grają pozostałe zespoły. Natomiast mecz City z Liverpoolem jest niewątpliwie hitem tej serii gier w Premier League. Podopieczni Roberto Maciniego bardzo dobrze grają u siebie, mogą się pochwlić bilansem 9-2-1. Z kolei po The Reds na wyjazdach można spodziwać się wszystkiego, a najlepiej o tym mówi bilans 3-5-4. Piłakrze Brendana Rogersa grają w kratkę i nie potrafią ustabilizować swojej formy np wysoka wygrana 5:0 z Norwich w lidze, a kilka dni później porażka z trzecioligowym Oldham 3:2 w Pucharze FA. Dwa ostatnie starcia City z Liverpoolem na Etihad Stadium konczyły się łatwymi wygranymi gospodarzy po 3:0. Być może aż tak łatwo nie będzie, jednak stawiam na pewną wygraną "Obywateli".

