Dziś w półfinale Carling Cup dojdzie do szlagierowego pojedynku pomiędzy Manchesterem City a Liverpoolem. Dla Man City będzie to czwarte spotkanie w tym sezonie w tych rozgrywkach natomiast Liverpool zagrał o jeden mecz więcej. Warto zauważyć, że tak naprawdę dopiero w ćwierćfinałach tych rozgrywek drużyny te spotkały się z ekipami z górnej półki - Liverpool wyeliminował Chelsea pokonując ich 2:0 natomiast Man City pokonało skromnie bo 1:0 Arsenal. Manchester City przerwał ostatnio grę bez porażki i remisu na własnym stadionie, po 11 z rzędu zwycięstwach (Liga Mistrzów, Curling Cup i Premier League) przegrał w pucharze Angli z odwiecznym rywalem Manchesterem United 2:3. Myślę że właśnie ta porażka zmobilizuje ich do gry na najwyższym poziomie w dzisiejszym spotkaniu. W meczu z Man Utd przegrywali już 3:0 i grali w osłabieniu mimo to zbliżyli się do rywala i do końca meczu wynik był niepewny. Gospodarze brylują w lidze, zajmują tam fotel lidera z 3 punktami przewagi nad Man Utd, w 10 rozegranych u siebie spotkaniach odnieśli komplet zwycięstw, po odpadnięciu z Ligi Mistrzów i Pucharu Angli zostało im właśnie Premier League i Curling Cup, którego mam nadzieję nie odpuszczą i odniosą dziś kolejne zwycięstwo przed własną publicznością.

