Grupa D była od samego początku uważana za grupę śmierci i trudno z tym stwierdzeniem się nie zgodzić. Na czoło zdecydowanie wysunęła się ekipa Juventusu która ma na koncie dwa zwycięstwa z City na wyjeździe 1:2 oraz Sevillą u siebie 2:0. Właśnie przegrani tej rywalizacji z finalistą poprzedniej edycji zmierzą się dzisiejszego wieczoru w Manchesterze, to może być kluczowy mecz dla obu e kontekście dalszej gry w Lidze Mistrzów. Manchester City fantastycznie wystartował a Premier League, pięć zwycięstwa z rzędu bez straconej bramki to było coś fantastycznego do tego z niesamowitą skutecznością po bramką rywala. Pierwszy mecz jednak z Juventusem zachwiał tą ekipą bo po tej porażce przyszły kolejne dwie w lidze z West Hamem 1:2, oraz „Kogutami” 4:1. No i defensywa przestała być ich atutem co mnie jednak nie dziwi bo jakoś nigdy nie uważałem ten zespół za mocny w tym aspekcie nawet z takimi graczami jakich ma w swych szeregach. „Obywatele” to dla mnie osobiście specyficzna ekipa, potrafią notować fantastyczne serie i naprawdę wbijać bramkę za bramką czego dowodem są dwa ostatnie spotkania ligowe i uwaga 11 bramek zdobytych – 6:1 z Newcastle i 5:1 z Bournemouth. Dla mnie po prostu jest to ekipa stworzona do atakowania w momencie gdy próbują cokolwiek bronić od razu kończy są to źle dla defensywy i w konsekwencji porażką – dwa razy już przegrali prowadząc z Juve oraz Tottenhamem. Dziś zabraknie kilku ważnych graczy na czele z Aguero ale ostatnie starcie pokazało że i bez Argentyńczyka można strzelać sporo bramek – ale czy to dziwne patrząc na to zestawienie: Toure, Fernandinho, de Bruyne, Sterling, Navas – Bony. Sevilla gdzieś nie może ustabilizować swoje formy od samego początku sezonu, chociaż powoli widać że wraca stara dobra Sevilla z poprzedniego sezonu. W lidze po kilku katastrofalnych wynikach przyszło odblokowanie w postaci zwycięstwa z Barceloną 2:1 to dało im kopa na następne starcie znowu zakończone zwycięstwem 3:2 z Vallecano. Ciągle widać że te stabilizacji nie ma na równym wysokim poziomie a takiego meczu będą dziś potrzebować. Problemem jest defensywa w które jest za dużo prostych błędów, czystego spotkania w tej formacji to jeszcze w tym sezonie nie zagrali. Barcelona miała multum okazji ale na ich drodze stawała świetny tego dnia bramkarz lub poprzeczki i słupki, Vallecano też potrafiło wrócić do meczu ze stanu 2:0. Po prostu oglądając mecze Sevilli a kilka widziałem to defensywa jest słaba a na tle City grającego u siebie będą mieli dziś mnóstwo problemów. Kontra to będzie ich broń natomiast na gospodarzy bo w tym aspekcie nie zapomnieli jak się gra a do tego przyjście takich graczy jak Konoplyanka, N'Zonzi dało im jeszcze więcej szybkości ale także techniki. Podsumowując jedni i drudzy najlepiej czują się gdy mecz jest otwarty i moim zdaniem może być tutaj wymiana ciosów.

