Gospodarze po remisie w Norwegii 1:1, tak jak i od początku są faworytem tego dwumeczu. Bardziej doświadczona drużyna ukraińska posiada większe kadrowe umiejętności. Największym mankamentem drużyny Tromso, jest ich obrona. Właśnie ta zaleta po stronie gospodarzy może zadecydować o awansie. Metalurg dopiero co zainaugurował ligę i z pewnością nie może być zadowolony z początku rozgrywek, mając na koncie 1 remis i 3 porażki. Tromso w ekstraklasie norweskiej po 17 spotkaniach na swoim koncie ma 24 punkty i zajmuje miejsce w środku stawki. Na wyjazdach zanotowało jednak 3 remisy i 5 porażek. Słaby bilans jak na walkę o kolejną fazę Ligi Europejskiej. W poprzedniej rundzie na własnym boisku Metalurg trafił łatwego przeciwnika (Niksic) i rozgromił go aż 7:0. Tromso w II rundzie wybrało się na Słowację, gdzie zremisowało bezbramkowo z Olimpją Liubijana. Według mnie Metalurg grając drugi mecz na własnym boisku jest w stanie bez problemu pokonać niżej notowane Tromso i awansować do kolejnej rundy.

