Na inagurację 16 kolejki angielskiej Championship Midlesborough zmierzy się w piątkowy wieczór z Sheffield Wednesday. Oczywiście faworytem tego starcia jest ekipa gospodarzy, która w tym sezonie walczy o awans do Premiership. Do tego Boro wygrali trzy ostatnie starcia z Wednesday, ostatnie w sezonie 2009/10, kiedy w Sheffield było 3:1 dla Boro, a w rewanżu 1:0. Gospodarze to wicelider w tabeli tracac tylko 1 punkt do pierwszego w tabeli, Crystal Palace. To wszystko za sprawą 7 meczów bez porażki w lidze (5 zwycięstw i 2 remisy). W obecnym sezonie przed własną publicznością odnotowali 5 zwyciśetw, remis i porażkę, a listopad zaczęli od świetnego zwycięstwa wyjazdowego 4:1 nad Charltonem. W poprzedni weekend jednak stracili punkty w Nottingham, gdzie bezbramkowo zremisowali. Jasnym więc jest, że z takimi wynikami Boro zrobią wszystko, żeby wrócić do angielskiej elity. Goście są beniaminkiem i w obecnym sezonie za cel postawili sobie utrzymanie. W tabeli z 15 oczkami plasują się na 20 lokacie, mając tylko 3 punkty przewagi nad strefą spadkową. Na obcym terenie grają jednak bardzo słabo, gdyż w 7 meczach zgromadzili tylko 5 punktów (wygrana, 2 remisy i 4 porażki). Ostatnimi czasy Sheffield wydostało się ze strefy spadkowej, kiedy wygrali na wyjeżdzie 3:0 z Ipswich i 2:1 u siebie z Petersborough. W ostatniej kolejce jednak u siebie musieli uznać wyższość Blackpool, z którym przegrali 0:2. Moim zdaniem w piątkowy wieczór Middlesbrough poradzi sobie z Wednesday i zdobędzie 3 punkty.

