Wrócił Zeman trzeba grać over tak rozpocznę swoją analizę spotkania w ramach 28-ej kolejki Włoskiej Seria A pomiędzy AC Milan a Cagliari. Gospodarze kolejny sezon zaczynają spisywać na straty – 10 punktów straty do miejsca premiowanego grą w pucharach to już dużo punktów przy obecnej dyspozycji graczy Inzaghiego. Jak już jesteśmy przy trenerze to jego posada wisi na włosku i nie ma co ukrywać tylko cud w postaci kwalifikacji do Europejskich Pucharów może go uratować, zresztą nie wiadomo czy wytrzyma do końca sezonu bo już się mówi że to może być decydujący mecz dla niego. Zespół miał dobry okres nawet zajmował przez chwilę trzecie miejsce ale nie było ciągłej poprawy a nawet wszystko wyglądało z każdym mecze coraz gorzej. Znowu najwięcej dostaje się defensywie i słusznie bo w ofensywie Milan gra dobrze tworzy sytuacje i strzela bramki co z tego że druga strona potrafi w minutę przegrać mecz, a już jak ich ktoś przyciśnie to jest ogromny problem – przykład dwie bramki stracone z Fiorentiną w końcówce spotkania oraz ostatnio u siebie w 95 z Veroną na 2:2. W Milanie jak zwykle szpital, w dzisiejszym starciu na boisku nie zobaczymy Zapaty, De Sciglio, El Shaarawy'ego, Agazziego, Armero, Mastoura, Zaccardo, Ramiego i Montolivo. Cagliari czeka ciężka walka o ligowy aktualnie zespół traci cztery oczka do bezpiecznej pozycji, powoli każdy mecz staje się walką o wszystko. Niedawno po słabych wynikach zwolniono trenera Zemane które zastąpi Zola. Niestety tutaj efekt nowej miotły nie podziałał i legendy włoskiej piłki już na tym stanowisku nie ma, kto go zastąpił? Tu jest właśnie ta ciekawostka otóż wrócił Zdenek Zeman, jest to bardzo dobrze rozpoznawalny pan we Włoszech z prostej przyczyny ten trener nie akceptuje słowa defensywa. Wszystkie dosłownie wszystkie jego zespoły grała przez 90 minut do przodu z prostą taktyką trzeba strzelić o jedną bramkę więcej. Przy swojej pierwsze próbie pracy w tym klubie oczywiście trzymał się tego stylu od razu kręcą wysokie overy – kilka przykładów: remis 3:3 z Napoli, przegrana z Palermo, wygrana Interem 0:4 czy remis 2:2 z Sampdorią. Czy coś się zmieni w stylu gry na pewno nie co prawda pierwsze spotkanie po powrocie zremisowała 1:1 z Empoli ale widziałem urywki i znowu była gra do przodu z wieloma sytuacjami bramkowymi jeśli dobrze pamiętam to trzy raz piłka zatrzymywała im się na słupku. Dziś w zespole nie zagra dwójka podstawowych defensorów. Posada Pippo cały czas wisi na włosku jak wspomniałem w każdym spotkaniu w tej chwili musi być widoczna poprawa gry zespołu a w tym starciu tylko w grę wchodzi wygrana, tak więc będzie trzeba zaatakować z tym u siebie nie ma problemu ale przy takim nastawieniu od razu jest dwa razy więcej błędów w defensywie. Jeśli chodzi o gości to po raz kolejny powtórzę Zeman i o bronieniu czegokolwiek nie ma opcji a taki wariant na pewno będzie sprzyjać obu ekipom.

