Milan nie może już stracić punktów jeśli chce jeszcze marzyć o wyprzedzeniu Juventusu. W środę rywalem Rossoneri będzie zagrożona spadkiem Genoa, która w niedzielę została zdemolowana 1:4 przez Sienę na własnym boisku. Od kilkunastu tygodni przyjezdni prezentują się fatalnie, a atmosfera wokół zespołu jest z każdą porażką coraz gorsza. W poniedziałek klub doczekał się kolejnej zmiany szkoleniowca, ale trudno przypuszczać, aby w dwa dni nowy trener zdołał odmienić grę swojej jedenastki. Milan wygrał dwie ostatnie potyczki z Genoą na San Siro i zdobył w nich w sumie sześć bramek. Mimo niezbyt wysokiej dyspozycji gwiazd z Mediolanu powinno im jednak starczyć sił i chęci, aby pokonać słabszego przeciwnika w dużym kryzysie. W ostatnich spotkaniach Milanu i Genoa padało bardzo mało bramek. Wyniki były takie: 1:0,2:0,1:1,1:0,5:2,1:1,2:0,2:0 i 3:0. Jak widać pada bardzo mało bramek. Moim zdaniem w dzisiejszm meczu padnie mniej niż 2,5 bramki. Dlatego stawiam na under 2,5.

