Monaco w poprzednim sezonie ligowym grało nieźle i przez sporą część czasu było równorzędnym partnerem dla mistrzów z Paryża i nawet potrafili ich pokonać na Parc des Princes, ale jednak klasa piłkarzy wtedy Laurenta Blanca nie pozwoliła osiągnąć piłkarzom z księstwa Monako na zbyt wiele. W dodatku końcówka sezonu nie była dla nich zbyt szczęśliwa i na "ostatniej prostej" przegrali wicemistrzostwo z Olympique Lyon. Gospodarze w tym sezonie mieli już mecze o poważną stawkę, bo grali dwumecz w ramach eliminacji do Ligi Mistrzów i po przegraniu pierwszego spotkania w Turcji z Fenerbahce, u siebie wygrali 3:1 grając całkiem nieźle. W poprzednim sezonie brakowało w Monaco wybitnego napastnika, bo najlepszym strzelcem był Valentin Germain z 14 golami, co nie było wspaniałym rezultatem. Dla polskich kibiców "języczkiem uwagi" jest obecność Kamila Glika, który dołączył do Monaco. Jeżeli chodzi o drużyną gości, to w poprzednim sezonie niewiele brakowało, aby opuścili szeregi, bo zajęli 2 miejsca nad strefą spadkową. W meczach sparingowych grali całkiem nieźle pokonując m.in. Nice, Lorient czy Caen. Zespół przejął Antoine Koumbuare, który jest dobrym trenerem. W poprzednich 3 spotkaniach Monaco u siebie zawsze wygrywało i wydaje mi się, że dziś zobaczymy takie samo rozstrzygnięcie

