Strach dotykać takich typów, we francuskich ligach faworyci mają niełatwe życie. Patrząc jednak racjonalnie Monaco nie powinno miec problemów z tym przeciwnikiem. Monaco to potęga, dzięki wsparciu Rybolovleva ma większy budżet i silniejszy skład niz połowa zespołów Ligue 1, nieporównywalny z żadnym zespołem Ligue 2. Brak awansu byłby prawdziwą katastrofą i z pewnością pociągnał za sobą czystki w sztabie szkoleniowym i zespole. Szanse na awans są jednak bardzo duże, Monaco zajmuje obecnie 3 lokatę (awansują 3 zespoły) a gdy pokona Laval zostanie liderem Ligue 2. Gospodarze mają kilka osłabień, ale nie sa to zawodnicy grający regularnie w 1 zespole (spośród nieobecnych jedynie Delvin Ndinga grywa regularnie, def. pom 13/0). Laval jest w strefie spadkowej i desperacko potrzebuje punktów, forma tego zespołu jest jednak słaba. Poniósł 4 ligowe porażki z rzędu, a w międzyczasie porażkę w pucharze, zaś w nowym roku nie miał szans z 3-ligowym Vannes (mecz towarzyski 0-4). Ciągle sporo osłabień. Nie zagrają Balijon (pierwszy gk 17/0), Rose(obr. 17/0), Belaud(obr17/0), Lebouc(nap. 10/2), Baron (pom. 15/2). Najważniejsze są obsencje gk Balijona i Lindsay Rose, który uchodzi za wielki talent (reprezentant Francji U20). Typ wydaje się oczywisty, co niestety czasami okazuje się złudzeniem. Racjonalne przesłanki wskazują jednak na Monaco, mam nadzieję że w najgorszym razie wymęczą 1-0.

