Pierwszy mecz zakończył się bezbramkowym remisem. Myślę że to dobry moment żeby spróbować typu na Sroki, spodziewam się że przed swoją publicznością zagrają mocniejszym składem. Newcastle po zimowych wzmocnieniach i powrotach kontuzjowanych zawodników spisuje się coraz lepiej, zwłaszcza na St James' Park, i musi być wyraźniejszym faworytem niż jest według kursów; nie wszyscy nowi są uprawnieni do tych rozgrywek (np Gouffran czy Debuchy) i jest trochę kontuzji (najważniejsze Ben Arfa i Coloccini), mimo wszystko Newcastle jest dla mnie faworytem tego meczu, zwłaszcza że Anzhi jest w wyraźnym dołku. William jest ciągle kontuzjowany, Samba opuścił drużynę, Anzhi słabo wypadło na wznowienie rozgrywek ligi rosyjskiej, przegrywając z ostatnią w tabeli Mordovią (dzięki temu Mordovia opuściła ostatnie miejsce). W poprzedniej rundzie Anzhi przeszło Hannover, ale mimo 3-1 w domu i sporych osłabień Hannoveru w rewanżu niewiele brakowało, żeby Hannover odrobił straty. Mbark Boussoufa wraca do składu, co jest dobrą wiadomością dla gości. Wiele zależy od podejścia gospodarzy, wygląda jednak na to że chcą oni awansować i zagrają mocnym składem, tak wynika z zapowiedzi Pardewa i deklaracji zawodników. Na meczu będzie też znacznie więcej kibiców niż w poprzednich fazach tych rozgrywek. Dla największych angielskich klubów te rozgrywki nie są bardzo atrakcyjne, ale dla takich jak Newcastle, czy niedawno Fulham stanowią szansę na zaistnienie w Europie, Newcastle po fatalnej jesieni i straconym sezonie w Premier, może sobie to odbić właśnie w LE, a pokonanie i wyeliminowanie tak bogatego klubu jak Anzhi może być dodatkową motywacją.

