21;05 to godzina kiedy Newcastle oraz Anzhi Makkachkała rozpoczną rewanżowe spotkanie i walkę o ćwierćfinał Ligii Europy. Pierwszy mecz zakończył się bezbramkowym remisem w Rosji. Zapowiadają się emocje, których na pewno nie zabraknie, nie to co w Rosji gdzie można było usnąć ogladając to spotkanie. Ciężko tu wskazać faworyta, ja zaryzykuje i postawie na gospodarzy. A to dlatego iż Rosjanie słabo grają na wyjazdach. Gdy prześledzimy ich drogę w Lidze Europy Anzi od fazy grupowej, ani razu nie wygrała grając na wyjeździe. Przegrali oni z Young Boys 3-1, z Liverpoolem 1-0 oraz zremisowali z Udinese 1-1. Te mecze były w fazie grupowej. W kolejnej rundzie zremisowali oni bowiem w Niemczech z tamtejszym Hannoverem 1-1. Dziś ich czeka cięzki teren, Newcastle u siebie gra rewelacyjnie. W fazie grupowej wygrali dwa z trzech meczy, ten trzeci zremisowali. W play offach u siebie także zremisowali z Metalist Kharkiv. Bilans Newcastle u siebie to 5 strzelonych bramek przy tylko 1 straconej. Także czeka ich zespoł niepokonany u siebie od czasów fazy grupowej. Dlatego też moim zdaniem Newcastle wykorzysta słabość gry Anżi na wyjazdach i awansuje do dalszej fazy Ligii Europy jakim jest ćwierćfinał.

