Dziś o godzinie 13:45 na stadionie St James' Park miejscowe Newcastle UTD podejmie Liverpool. Faworytem w tym spotkaniu jest drużyna gości. Liverpool po 7 rozegranych spotkaniach w angielskiej Premier League mając na koncie 17 punktów zajmuje wespół z Arsenalem pierwsze miejsce. Zapewne dla niektóry ludzi jest to spore zaskoczenia, jednak przed obecnym sezonem niektórzy fachowcy wypowiadali się iż ta drużyna może sporo namieszać w czubie tabeli. W sumie przeglądając skład Liverpoolu można znaleźć bardzo dobrych piłkarzy w każdej formacji. Do bramkostrzelnego D. Sturridge’a dołączył L. Suárez który musiał sporo meczy pauzować za pogryzienie rywala. Urugwajski napastnik od razu udowodnił że nie zapomniał jak zdobywa się gole strzelając 3 bramki w 2 spotkaniach. Zapewne gdy by nie ten wybryk z poprzedniego sezonu L. Suárez miałby wielkie szanse na zdobycie tytułu króla strzelców Premier League. Liverpool przystąpi do dzisiejszego spotkania w doskonałym humorze ponieważ przed przerwa na reprezentacje wygrali dwa spotkania z rzędu. Poza tym klub ten jako jeden z niewielu nie odniósł jeszcze ligowej porażki w tym sezonie. Dziś ich rywalem będzie Newcastle UTD. Zespół ten nie potrafi ustabilizować swojej formy, gra bardzo nie równo. Teoretycznie klub ten nie ma słabego składu jednakże zawodnicy totalnie zawodzą. Po 7 rozegranych spotkaniach z 10 punktami na koncie gospodarze zajmują 11 miejsce. W oczy również rzuca się to że „Sroki†tracą sporo goli. Do tej pory dali sobie strzelić aż 12 bramek. Zastanawia mnie to na ile skoncentrowani wyjdą dziś gospodarze którzy zapewne pamiętają bolesną porażkę z Liverpoolem (w kwietniu tego roku 0-6 na własnym obiekcie). Zapewne będzie sporo walki, może i sporo goli ja jednak stawiam na gości którzy w swoim składzie mają o wiele lepsze atuty aby wywieźć ze stadionu St James' Park komplet punktów. Zwłaszcza że dziś w zespole gospodarze zagrają bez swojego kapitana a zarazem lidera obrony F. Colocciniego.

