New Orleans Hornets - czerwona latarnia tegorocznych rozgrywek. Najgorsza ekipa Zachodu, zaledwie 13 wygranych przy 40 porażkach. Żadnych szans na awans do playoffów. Dlaczego w starciu w drużyną która cały czas walczy o awans stawiam właśnie na nich? Ekipa Szerszeni przez całe rozgrywki trapiona była licznymi kontuzjami, w niektórych meczach grając bez praktycznie wszystkich swoich wartościowych zawodników. Największym ciosem dla Hornets była strata Bena Gordona, wielkiej gwiazdy klubu z Nowego Orleanu, który nabawił się kontuzji na samym starcie rozgrywek. Teraz jednak limit pecha wydaje się wyczerpywać, w końcu do składu wraca właśnie Gordon. W poprzednim meczu rzucił aż 18 punktów. Dziś czas na kolejny sprawdzian. Gdyby tego było mało, uraz zaleczył także Chris Kaman, amerykańsko-niemiecki center, lider drużyny na czas nieobecności Gordona i dziś pojawi się na parkiecie. W końcu, praktycznie od początku ligi nadchodzi czas aby ekipa New Orleans Hornets zagrała pełnym składem. Jestem pewien, że będa chcieli pokazać, że skreślenie tej ekipy na następne kilka lat, jeśli chodzi o szanse na walkę w lidze było wielkim błędem.

