Po ciekawym pojedynku Portugalii z Czechami w pierwszym ćwierćfinale Euro 2012 czas na kolejne emocje. W drugim meczu ćwierćfinałowym Niemcy zmierzą się z Grecją. Zbigniew Boniek kilka dni temu powiedział, że Niemcy dostali wolny los. W porządku, wszyscy znamy siłę podopiecznych trenera Loewa, nie da się też ukryć, że są głównymi faworytami do mistrzostwa - ale czy Grecja jest aż tak słabym przeciwnikiem żeby aż tak ich lekceważyć? Oczywiście nie chodzi o samego Bońka, myślę, że panuje ogólne przekonanie o tym, że Niemcy zmiotą dziś z boiska Greków. Typem który wybrałem na to spotkanie jest under 2.5 bramek. Czytając opinie innych osób wiele z nich twierdzi, że ten mecz będzie dla Niemców spacerkiem i że strzelą sporo bramek. Ja twierdzę zupełnie inaczej. Jest to już ćwierćfinał, nie grupa w której trzeba atakować i za wszelką cenę szukać punktów. W przypadku porażki nie będzie możliwości zrehabilitowania się. Wczorajszy mecz potwierdził to o czym mówię. Portugalia miała łatwo poradzić sobie z Czechami a wygrała w stosunku 1:0 strzelając bramkę w końcówce meczu. Myślę, że podobnie może być dziś. Grecy wiedzą z kim grają i z pewnością nie rzucą się do ataków od pierwszego gwizdka. Niemcy też będą uważać, strata bramki będzie oznaczać autobus Greków jakiego świat jeszcze nie widział, wszystko po to aby dowieźć korzystny wynik do końca. Grecy może nie są potęgą, przynajmniej na tym turnieju, ale nie zapominajmny, że pokonali Rosjan i mimo wszystko wyszli z grupy. W dodatku nie od dziś wiadomo, że Grecja to jedna z najlepszych defensyw w Europie. Grecy w 3 meczach grupowych stracili zaledwie 3 bramki, Niemcy strzelili natomiast 5. Podopieczni Fernando Santosa zrobią wszystko aby osiągnąć korzystny wynik, a kluczem z pewnością może być dobra obrona i zatrzymanie gwiazd niemieckiej reprezentacji. Jak będzie przekonamy się za około 3 godziny, wydaje mi się jednak, że na PGE Arenie w Gdańsku kibice nie będą świadkami zbyt wielu bramek.

