W niedzielę wieczorem w Pucharze Konfederacji czekają nas ostatnie spotkania fazy grupowej. Mecz Nigerii z Hiszpanią nie wniesie już nic do ustawienia w tabeli, a z grupy wychodzi Hiszpania i Urugwaj. Dlatego też można spodziewać się, że mistrzowie Świata i Europy mogą zagrać z kilkoma zmianami z poprzednich spotkań. Mimo to są oni faworytami tego starcia. Obie ekipy zagrały ze sobą dotychczas tylko raz, w 1998 roku na MŚ górą była Nigeria, która wygrała 3:2. Hiszpanie w pierwszym spotkaniu turnieju wygrali 2:1 z Urugwajem, a później pokonali 10:0 Tahiti. Nigeryjczycy wpierw 6:1 pokonali Tahiti, a w drugim spotkaniu przegrali 1:2 z Urugwajem. Była to ich pierwsza porażka od 21 spotkań! Hiszpanie świetnie kontrolują grę i strzelają sporo goli, choć nie zawsze wypadają dobrze w defensywie. Za to Nigeryjczycy kładą duży nacisk na obronę i potrafią jedną akcją rozstrzygać o wyniku meczu. Hiszpanie w każdym z ostatnich czterech meczów strzelali 2 lub więcej goli. Nigeria w ostatnich 12 meczach zawsze strzeliła co najmniej gola. Do tego w 4 ostatnich meczach z udziałem Hiszpanii 3 razy notowano over 2.5 gola. W dwóch ostatnich meczach z udziałem Nigerii padało więcej niż 2 gole. Wcześniej, bo na początku czerwca, w eliminacjach do MŚ, Nigeria zremisowała 1:1 w Namibii i wygrała 1:0 w Kenii, co pozwoliło im utrzymać miejsce lidera w tabeli. Spodziewam się, że Nigeria będzie chciała po sobie zostawić dobre wrażenie i postara się sprawić niespodziankę. Natomiast Hiszpanie, z roszadami w składzie, będą grali w swoim stylu, a Torres z Villą spróbują znów pokonać kolejnego golkipera. Hiszpanie powinni ustrzelić z dwa gole, a i Nigeryjczycy są w stanie pokonać Casillasa. Dlatego też typuję over 2.5 gola.

