W nocy z czwartku na piątek zostanie rozegrany drugi finałowy mecz Play Off NBA, w którym zmierzą się ze sobą Oklahoma City Thunder oraz Miami Heat. Faworytami tego meczu są gospodarze, którzy wygrali przed dwoma dniami również przed własną publiką 105:94. Przez cały sezon nie zawodzi trio Westbrook - Durant - Harden, które w pierwszym spotkaniu finałowym zdobyli łącznie 68 punktów. Jeżeli Miami chce zachować większą szansę na zdobycie tytułu, nie powinno tego meczu przegrać. Z pewnością oba zespoły będą walczyć o każdą piłkę i nie chętnie będą narażały się na zabójcze kontry przeciwników, co może spowodować bardzo statyczną postawę zawodników obu drużyn. Oklahoma w półfinale pokonała w bardzo dobrym stylu, 4:2 San Antonio. Przy stanie 0:2 dla Spurs "pioruny" wygrały 4 mecze z rzędu! Na własnym boisku Oklahoma jest bardzo groźna co pokazała już w tym sezonie (26 zwycięstw, 7 porażek). Miami na wyjazdach grało średnio, jednak niejednokrotnie udowadniało, że potrafi grać w Oklahomie.W półfinale mając dużo szczęścia po trudnej przeprawie pokonali "Celtów" z Bostonu 4:3. Z reguły na hali w Oklahomie mecze kończą się wynikiem powyżej 196 punktów, dzięki grze wyżej wymienionego trio gospodarzy. Piątkowi goście, jednak również mają groźnych, ofensywnie grających koszykarze. Do takich na pewno zaliczyć można Wade i Jamesa. Od 1999 roku Thunder podejmowali w Oklahomie, Miami 15 razy. Ośmiokrotnie wynik kończył się wynikiem poniżej 196 punktów. Według mnie oba zespoły mimo ofensywnych możliwości skupią się na czytaniu swojej gry i zachowania większości sił na trzeci mecz w Miami. Oklahoma gra szybką piłkę i bardziej obfite w punkty możemy zobaczyć drugą i trzecią kwartę.

