rejestracja logowanie

Liga Typerów

Wypłaciliśmy ponad 50 000 PLN
Zarabia z nami 10746 użytkowników
Pula Nagród
Weź udział w jednej z trzech zabaw typerskich - załóż konto w serwisie i walcz o cenne nagrody!
2012-06-07 03:03
Typ:
2
Kurs:
2.88
Bukmacher:
-100 EURO
1
0
oceń analizę

Konferencyjne finały w lidze NBA wkraczają w decydującą fazę. Fazę w której nie ma już miejsca na błędy a każda wpadka może oznaczać przymusowy wyjazd na ryby. Po obu stronach Stanów Zjednoczonych faworyci mimo mocnego uderzenia i wyjścia na prowadzenie 2:0 przegrywają teraz 2:3 i są pod ścianą. Chcąc myśleć o finałach NBA zarówno San Antonio Spurs jak i Miami Heat z Lebronem Jamesem na czele muszą wyrwać zwycięstwo na parkiecie rywala i dobić przeciwników we własnej hali. Szybciej poznamy odpowiedź lub będziemy jej bliżej na Zachodzie gdzie San Antonio Spurs zmierzy się dziś wieczorem w Oklahoma City z miejscowymi Thunder. Faworytami bukmacherów są gospodarze co nie powinno dziwić zważywszy na fakt, że 8 z 10 spotkań finałów konferencji kończyło się wygranymi niegościnnych gospodarzy. Moim zdaniem seria nie zakończy się jednak już dziś w nocy i potrzebne będzie Game 7. Zarówno Spurs jak i OKC to bezsprzecznie najlepsze drużyny Zachodu w tym sezonie, ale to jednak koszykarze z Teksasu byli numerem 1 przez cały sezon zasadniczy przystępując do postseason z fotela lidera. To jednak Parker i spółka grali kosmiczny basket notując serię 20 wygranych z rzędu. To już jednak nie jest istotne gdyż teraz główni faworyci do mistrzostwa notują serię 3 porażek z rzędu, dwóch w Oklahomie i jednej co najbardziej dla nich bolesne we własnej hali. Skupmy się jednak na dzisiejszym meczu. Tak jak wspomniałem wcześniej, uważam, że dziś górą będa jednak Spurs wyrównując stan serii. Jest to oczywiście moje prywatne zdanie, ale myślę, że jak najbardziej obiektywne, gdyż nie pałam wielką sympatią do żadnej z tych drużyn. Dlaczego to Spurs mają być dziś górą, w starciu z Thunder którzy w tej serii nie przegrali jeszcze na własnym parkiecie? Zacznijmy od gości, każdy kto oglądał wszystkie pojedynki tych drużyn lub przynajmniej oba mecze w Oklahomie zauważył, że oba te mecze miały swoich bohaterów i o dziwo nie był to ani Kevin Durant ani Russel Westbrook. Za pierwszym razem zaskoczył Thabo Sefolosha, zdobywca 19 punktów natomiast w drugim meczu brylował Serge Ibaka który zdobył aż 26 punktów zachowując przez cały mecz 100% skuteczność z gry. W kolejnych dwóch spotkaniach wszystko wróciło jednak do "normy" - Sefolosha zdobył odpowiednio 6 i 5 punktów, a Ibaka 9. Zupełnie inaczej wygląda sprawa jeśli chodzi o Ostrogi z San Antonio. W obu meczach słabo i przeciętnie zaprezentowało się "Big 3" czyli tercet Parker, Duncan i Ginobili. Mimo to, w drugim meczu w Oklahomie, Spurs dzielnie walczyli do końca o zwycięstwo. Oczywiście, nie jest wykluczone, że i dziś któryś z zawodników OKC będzie miał dzień konia, a liderzy Spurs zawiodą, gdyż to tylko sport, jednak mimo wszystko upatrywałbym odwrotnej sytuacji. W mediach za oceanem dużo mówi się to Tonym Parkerze, dziennikarze, kibice ale także on sam, wiedzą, że to co prezentuje obecnie nie da Spursom upragnionych finałów NBA. Podobnie z doświadczonym Timem Duncanem. Tylko zwycięstwo San Antonio Spurs przedłuży ich szanse na pozostanie w serii, nie będzie już drugiej szansy przy ewentualnej porażce. Wszyscy zawodnicy Spurs muszą zagrać swoje maksimum. Dwie porażki z Oklahomie, owszem, były bolesne, ale myślę, że dopiero przegrana na własnym parkiecie stała się lodowatym prysznicem który ostudził zapędy Ostrog i jednocześnie ich rozwścieczył. Filary klubu z Teksasu wiedzą, że ich "czas", w znaczeniu koszykarskim powoli się zbliża i może to być ostatnia szansa na sięgnięcie po mistrzowskie pierścienie. Przede wszystkim na szczyty swoich możliwości muszą się dziś wspiąć Parker, Duncan i Ginobili, jeśli punkty dorzucą niezawodni zmiennicy ze znakomitym rookie Kawhi Leonardem na czele to myślę, że będziemy świadkami kolejnego meczu. Na przeciw staną dziś dwaj bogowie NBA - Durant i Westbrook, dzikie hordy kibiców z Oklahomy oraz pozostali zawodnicy Thunder. W ostatnich meczach kluczem do wygranych Thunder była znakomita, jednak tylko jednorazowa tzw. dzień konia forma Sefoloshy i Ibaki, potem wrócili oni do swoich standardowych statystyk. Myślę, że dziś w końcu wszystko wróci do normy, normy sprzed 3 meczów i w końcu dobrze grające Big 3 z San Antonio pokona Duranta i Westbrooka którym tym razem może zabraknąć trzeciej opcji dając tym samym trzecie zwycięstwo Spurs stawiające ich automatycznie w roli faworyta do wygrania całej serii. Niektóre osoby twierdzą, że Spurs mogą nie podołać presji. Presja jest taka sama na koszykarzach obu drużyn. Jeśli goście nie zdołają wygrać zakończoną sezon, ale jeśli to Thunder przegrają wtedy tracą atut własnego parkietu i na decydujący mecz jadą do San Antonio. Presja jest zatem zarówno na Spurs jak i na Thunder, kto wie czy nie większa po stronie tych drugich. Mecze takie jak te są trudne do typowania gdyż wszystko może się w nich zdażyć, ja jednak widzę dziś więcej atutów po stronie Spurs i po znakomitym kursie typuję ich wygraną. Go Spurs!

Autor analizy:TaylorGangOrDie
Liga typerów

Liga Typerów to konkurs bukmacherski, który umożliwia typerom możliwość zarabiania na bukmacherce bez żadnego wkładu finansowego. Od marca 2011 roku wypłaciliśmy już 70 000 PLN na konta graczy.

Bukmacherzy internetowi dostrzegli potencjał naszego konkursu, czego dowodem jest stała współpraca z największymi markami. Pula nagród jest dzielona przez kilkudziesięciu najlepszych typerów, a najlepszy typer ma szansę zdobyć kilkaset złotych w miesiącu. Polscy typerzy kochają Ligę Typerów, co potwierdza obecność wielu doświadczonych graczy na naszym forum.

Zapraszamy do wspólnej zabawy bukmacherskiej. Powodzenia!

Ostatnie analizy
All Right Reserved. Copyright © 2011-2026 LigaTyperów.pl