Pojedynek, który jeszcze kilka kolejek temu byłby rozstrzygnięty przed meczem. Flota, która grała świetną piłkę, wygrywała mecz za meczem dziś jest w trudnej sytuacji już z nowym trenerem. Na wiosne razem ze swoim rywalem Okocimskim zgromadzili najmniej punktów - obie po jednym oczku i obie straciły po 6 bramek. Po tej serii włodarze Floty póki drużyna cały czas walczy o Ekstraklase zmieniła trenera na dobrze nam znanego Tomasz Kafarskiego, który trenował m.in. Lechie Gdańsk. Obie drużyny walczą o inne cele. Okocimski cały czas jeszcze ma szansę na utrzymanie w lidzę, z 16. pozycji będzie atakował Sandecje która ma 10 oczek, więcej jednak rywale grali już dwa mecze więcej. Flota wygrywając jutro zapewni sobie bezpieczną jak narazie przewagę nad GKSem i rewelacją wiosny Dolcanem. Kontrans zdobyczy punktowych rzuca się w oczy, gospodarze zgromadzili 14 oczek ich rywale aż 41. Okocimski nie potrafił w tym sezonie u siebie nawet wygrać! 6 z 10 spotkań zokończyło się remisami, mają bardzo słaby bilans 9 strzelonych bramek i 15 straconych. U gości wygląda to dużo lepiej aż 5 zwycięstw, remis i 4 porażki. Z czego trzeba zaznaczyć, że 3 porażki miały miejsce już na wiosnę. Bilans bramkowy 17:12, czyli +5 byłby lepszy gdyby nie jesienne spotkanie z Termalicą przegrane aż 4:0. Na jesienni wygrała Flota skromnie 1:0, dziś mają szansę się zrehabilitować za słaby początek sezonu i mam nadzieję że efekt 'nowej miotły' w tym przypadku się sprawdzi. Nie zapominajmy, że to drużyna z ogromnym potencjałem i dużo większymi możliwościami od gospodarzy, która liczy się w walce o Ekstraklase.

