Dziś wieczorem w Pireusie stacjonujący tam Olympiakos podejmie Arsenal Londyn. Faworyta można w ciemno wytypować, jednak tylko wtedy, gdy nie spojrzy się w statystyki, które jak wiadomo są podstawami w całej "zabawie" wiążącej się z typowaniem zwycięzców danych spotkań. Gdy już popatrzy się w te statystyki można zauważyć, że Olympiakos ma na swoim koncie 6 punktów, 7 strzelonych bramek i 8 straconych. Arsenal z kolei ma tych punktów 10 i stosunek bramkowy 9 do 6, więc sumując +3. W ostatnim spotkaniu obu drużyn zwycięstwo odnieśli goście meczu, pokonując rywali 3-1. W swojej lidze gospodarze doznali szczęścia z zwycięstwa, smutku związanego z porażką, a także goryczy remisu. Natomiast ekipa Arsena Wengera ostatni mecz przegrała, wcześniej remisując 2 z rzędu. Najistotniejszą kwestią związaną z spotkaniem przeze mnie analizowanym jest fakt, iż kanonierzy nie wyjdą w tym meczu w 1 jedenastce. Kończąc dodam, że gospodarze mają 3 miejsce w grupie bez żadnych szans na awans wyżej, a także na spadek niżej, a goście będąc na pozycji 2 tracą do 1 miejsca 1 punkt stąd przynajmniej patrząc na to logicznie błędem jest, że trener daje tutaj szanse pokazania się graczom rezerwowym. No, ale jeśli w nich tak wierzy, kto wie. Może zrobią niespodziankę?

