Dla gospodarzy jest to mecz o być albo nie być w LM. Mają 1 pkt straty do drugiej Marsylii. Przed własną publicznością druzyna z Pireusu pokonała Borusie Dortmund 3:1 rozgrywając świetny mecz, i przegrała z Marsylia 0:1. Arsenal przed własną publicznością pokonał Olympiakos 2:1 lecz musze przyznać że gra piłkarzy z Pireusu bardzo mi się podoba. Niezwyklego smaczku tej grupie dodaje fakt że każda drużyna ma szanse jeszcze wyjść z grupy. Ja jednak stawiam że bedzie to Olympiakos. Dlaczego? Drużyna z Londynu przyjeżdza bez podstawowych graczy a kto strzela mnostwo bramek dla Arsenalu? Van Persie ktorego dzisiaj nie zobaczymy i wątpie w to żeby Kanonierzy mieliby tu cos ustrzelić. Wenger dał odpocząć zawodnikom bo najważniejsza jest dla nich liga, a po co mają marnować siły skoro awans już pewny?. W 2009 roku obie drużyny się już spotkały na stadionie w Pireusie wtedy lepszy okazał sie Olympiakos pokonujac Arsenal 1:0 i uważam że dzisiaj można śmiało spodziewać się podobnego rezultatu!

