Jedno ze spotkań jakie często przychodzi nam widzieć pod koniec sezonu. Jedna z drużyn do końca walczy o utrzymanie w lidze, druga natomiast zrobi wszystko, aby w przyszłym sezonie wystąpić w europejskich pucharach. Dla obu więc drużyn każdy punkt jest tutaj na wagę złota. Svilla z pewnością z ogromną radością przyjeła wczorajsze porażki Bilba oraz Atletico, bo to w razie dzisiejszego zwycięstwa pozwoli gościom awansować aż na 5 miejsce i na dwie kolejki przed końcem być uzależnionym wyłącznie od własnych wyników. Myślę, że piłkarze z Sevilli zrobią wszystko aby ten cel osiągnąć i nie oglądać się już na wyniki przeciwników. Osasuna wygrała ostatnio dwa mecze z rzędu, szczególnie 1:0 z Valencią u siebie robi wrażenie, lecz ja zawsze podkreślam, że jeśli zespół z samego dołu tabeli wygrywa dwa mecze z rzędu, to tym bardziej prawdopodobne jest, że ta "passa" szybko się skończy. Na potwierdzenie tego warto dodać, że przed tymi dwoma zwycięstwami zespół zanotował 4 porażki z rzędu. Tak więc nie sądzę, aby nagle forma drużyny poszła tak wyraźnie w górę. Raczej skłaniałbym się ku twierdzeniu, że jeden czy też dwa mecze przy odrobinie szczęścia w tak wyrównanej lidze można wygrać, jednak nie może to przysłaniać ogólnego obrazu drużyny, która ostatnio grała poprostu kiepsko. Zupełnie inaczej goście, którzy poza wpadką i przegraną z Getafe notują ostatnio naprawdę dobre wyniki. Oczywiście wysoka przegrana z Realem boli, lecz raczej nie jest powodem do wstydu, Real jest obecnie chyba w stanie wygrać tak wysoko z prawie każdym przeciwnikiem. Natomiast wygrane z Villarrealem, Valencią, Saragossą i Almerią oraz remisy na trudnym terenie w Mallorce oraz z wielką Barceloną to już zdecydowanie wyniki, które robią wrażenie i pozwalają wierzyć, że Sevilla na koniec sezonu jest w naprawdę wysokiej formie. Myślę, że piłkarze dodatkowo zmotywowani wczorajszymi wpadkami swoich bezpośrednich przeciwników ponownie zagrają na miarę swoich możliwości i odniosą kolejne w ostatnim czasie zwycięstwo.

