Godzinę po północy rozpocznie się spotkanie pomiędzy drużynami Philadelphia 76ers a Boston Celtics. Myślę, że naszpikowany gwiazdami Boston Celtics prawdopodobnie odpadnie w ćwierćfinałowej konfrontacji z 76ers. Dlaczego tak uważam? Daleko nie trzeba szukać. Wystarczy przeanalizować 1/8 finału z Chicago Bulls by uświadomić sobie, że jeśli piekielnie mocny zespół byków nie powstrzymał 76ers na własnej hali to może dać do myślenia każdemu zespołowi biorącemu udział w Fazie Play offs. Boston to drużyna nie forsująca tempa i grająca widowiskowo. Charakteryzuje się tym, że ma bardzo dobrą grę w obronie i dlatego bardzo często wyniki sumy punktów w meczu są bardzo niskie. Jednak Philadelphia 76ers jest na fali ogrywając Chicago sprawiła wielką sensacje, a tu szykuje się następna dwa mecze u siebie i myślę, że po nich bilans meczu będzie wynosić 3-1 dla 76. Gospodarze są bardzo mocni w 1 i 4 kwarcie meczowej i tu właśnie upatruje czynnika decydującego, a jeśli nawet pierwsze 3 kwarty będą wyrównane to na pewno w ostatniej kwarcie koszykarze z Celtics nie wytrzymają tempa meczu i dostaną srogie lania przegrywając wysoko ten mecz.

