Seria która nie zapowiadała się na zbytnio emocjonującą poprzez kontuzje lidera i największej gwiazdy Chicago Bulls staje się jedną z najciekawszych. O wielkim pechu może mówić Derick Rose który od razu po powrocie na boiska znów odniósł kontuzję, tym razem wykluczającą go z gry już do samego końca rozgrywek. Jakby tego było mało w poprzednim meczu tej pary groźny uraz przytrafił się kolejnemu ważnemu ogniwu Byków, zawodnikowi wyjściowej piątki - Joakimowi Noah. Jego występ w dzisiejszym spotkaniu jest bardzo mało prawdopodobny. Popularni Sixers z Philadelphii poczuli słabość rywala i to oni są teraz faworytem do wygrania serii, mimo, że rozpoczynali playoffy z ostatniej pozycji. Bez Rose'a i Noah Byki z Wietrznego Miasta tracą bardzo wiele i mają po prostu gorszy skład od 76ers. Również przewaga parkietu jest po stronie Iguodali i spółki. Myślę, że gospodarze poczuli krew i szansę na pierwszy od wielu lat awans do 2 rundy i zrobią wszystko aby nie dać sobie wyrwać zwycięstwa w tym kluczowym dla losów całej serii spotkaniu.

