Nadspodziewanie dobrze sezon NBA rozpoczęli koszykarze Philadelphii 76ers. Na 7 rozegranych spotkań 76ers wygrali aż 5 dzięki czemu zajmują wysoką 6 pozycję na Wschodzie. Również bardzo dobrze w sezon weszli zawodnicy Indiany Pacers, wygrywając w 6 z 8 spotkań, ulegając jedynie dream-teamowi z Miami i Detroit Pistons. Wydawać by się więc mogło, że poziom drużyn, przynajmniej w tej chwili jest bardzo wyrównany i wytypowanie zwycięzcy jest rzeczą ryzykowną. Moim zdaniem zdecydowanym faworytem tego spotkania jest jednak drużyna gospodarzy i inne rozstrzygnięcie niż ich wygraną byłoby sporą niespodzianką. Dlaczego tak? Niezbyt dobrze ułożył się dla 76ers terminarz. Pierwsze 5 meczów musieli rozegranej na wyjeździe co na pewno było dość męczące. Mimo grania co 2 dni, ekipa Philadelphii zdołała wygrać 3 z 5 meczów m.in bardzo wysoko z Suns i Warriors. W pierwszy weekend nowego roku Igoudala w końcu zainaugurowali sezon we własnej hali nie dając żadnych szans Detroit Pistons i wygrywając różnicą 23 punktów. Również 24 godziny później nie mieli oni problemów z pokonaniem Toronto Raports, tym razem aż 35 punktami. Teraz czas na kolejne domowe spotkanie, uważam, że rozpędzeni i będący w wybornej formie koszykarze z Philadelphii znów wysoko pokonają kolejnego rywala, tym razem Indianę Pacers.

