Ostatnie spotkanie 6 kolejki ligowej ekstraklasy. Beniaminek Piast podejmie u siebie Wisłę Kraków. Trzeba przyznać że jak na debiutanta gospodarze radzą sobie całkiem nieźle, 7 miejsce w tabeli i 3 ostatnie pojedynki to wygrana: z Pogonią 1:0, z Lechią 1:2 i z Jagiellonią 0:2. Wiślacy dopiero na 11 pozycji i zawodzą na całej linii. Przegrana u siebie z Polonią 1:3 miejsca mieć nie powinna, tym bardziej z Pogonią na wyjeździe 2:0. Nadzieja na lepszą grę wiślaków pojawiła się w ostatniej kolejce, bądź co bądź ale wymęczyli wygraną 1:0 z Lechią. Myślę że dziś pójdą za ciosem i będą chcieli urwać chociaż 1 punkt Piastowi. O wygraną będzie ciężko, podopieczni Marcina Brosza jak dotąd u siebie przegrali tylko w 1 kolejce z Górnikiem. Ale Probierz, trener Wisły zdaje sobie sprawę również z tego że Lech, Widzew, Legia i Śląsk potraciły punkty w miniony weekend więc jest szansa pomału gonić czołówkę. Goście jadą do Gliwic z optymalnym składem, jedynie nie zagra Radosław Sobolewski. Sądzę że w tym spotkaniu podział punktów jest jak najbardziej realny. Ostatnio te zespoły grały ze sobą w 2010 r gdzie Wisła wysoko wygrała na terenie rywala 1:4. Dziś, po ostatnim dobrym występie Piasta w Pucharze Polski przeciwko Legii, uważam że padnie po bramce z każdej strony. Piast nic nie straci a Wisła zrówna się punktami z Pogonią.

