Siódmą serię spotkań Ekstraklasy rozpoczniemy w Bielsku gdzie miejscowa ekipa Podbeskidzia będzie podejmować Lechię Gdańsk. Takiego startu nie spodziewano u jednych i drugich, gospodarze jeszcze bez zwycięstwa w tym sezonie, goście wygrali tylko raz co na ich aspirację to za mało tym bardziej że to zwycięstwo udało się odnieść dopiero tydzień temu a pomogła i tak przy tym czerwona kartka. W ekipie gospodarzy po zeszłym sezonie wiele się zmieniło odeszło i przyszło po ponad 10 zawodników, wiadomo taki stan rzeczy musiał się odbić na grze a jak zwykle najbardziej na tym cierpi defensywa no i 12 bramek straconych po 6 kolejkach o tym dobitnie świadczy. Jest jednak poprawa w grze ofensywnej udało się strzelić w czterech kolejnych spotkaniach z rzędu w tym dwie bramki wpakowali u siebie z Pogonią – w tym starciu mieli najlepsze 15 minut w sezonie kiedy to cisnęli Szczecinian strasznie czego efektem były dwie bramki i kolejne świetne sytuacje ale po tym naporze znowu dała o sobie znać nieporadność na tyłach i skończyło się na kolejnym zerowym dorobku punktowy. Przed tygodniem udało się wywieźć punkt z Wrocławia ale i tutaj mieli dużo szczęścia w defensywie bo natrafili na nieskuteczny Śląsk który miał min. trzy poprzeczki, niestrzelonego karnego. Lechia nie zachwyca i moim zdaniem nie widać jakiejś dużej poprawy w ogólnej grze zespołu bo kilka aspektów na pewno poprawili. W trzech ostatnich spotkaniach zespół wliczając w to Puchar Polski zespół wbił 11 bramek to świetny wynik i naprawdę nie były to bramki z przypadku tylko przemyślanych akcji, jak zwykle mocna strona to stałe fragmenty gry. Jest lepsza gra w ataku ale nadal jest słabo w defensywie a nawet jeszcze gorzej trzy bramki stracone w Krakowie to nie przypadek, do tego taki zespół nie może tracić takich bramek jak ostatnio z Łęczną – grając w przewadze zawodnik, strzelając bramkę w doliczonym czasie gry pierwszej połowy nie można się rozluźniać i robić tego co oni zrobili czyli wytrzymali z tym wynikiem zaledwie dwie minuty i jeszcze przed przerwą Górnik doprowadził do wyrównania. W tej chwili Lechia nie jest zespołem mogącym walczyć o podium. Starcia tych ekip z kilkoma wyjątkami ostatnio dostarczały nam wiele bramek a patrząc na ostatnią dyspozycję jednych i drugich gdzie problemem jest defensywa plus fakt że Podbeskidzie gra o pierwsze zwycięstwo w sezonie a Lechia o pierwsze zwycięstwo na wyjeździe skłania mnie do pogrania na bramki w tym starciu.

