W pierwszym niedzielnym spotkaniu naszej Ekstraklasy dojdzie do pojedynku dwóch zespołów z dolnej części ligowej tabeli. I mimo, iż różnica między Podbeskidziem Bielsko-Biała a Zagłębiem Lubin różnica punktowa to tylko 1 punkt to jednak według wielu obie ekipy w tym momencie znajdują się na dwóch różnych biegunach. Otóż Podbeskidzie po laniu u siebie z Wisłą (0-6) nie przegrała 6 kolejnych meczów ligowych (3 remisy i 3 zwycięstwa). Zagłębie natomiast nie potrafi wygrać od 6 meczów ligowych (3 remisy i 3 porażki), dodatkowe odpali również z Pucharu Polski gdzie 2-krotnie przegrali z Lechem Poznań. Wydaje się więc, że za faworyta należy uznawać w tym meczu gospodarzy ja jednak obstawiam (być może trochę ryzykownie) podział punktów. Jak widać po serii ostatnich 6 kolejkach zarówno Podbeskidzie jak i Zagłębie (mimo, że jak już wspomniałem obecnie są na dwóch odległych biegunach) jednak rzecz się powtarza. Otóż obie ekipy często remisowały swoje spotkania - po 3 mecze. Zresztą w naszej Ekstraklasie zarówno jedni i drudzy pod względem remisów są w górnej części tabeli. Owszem jest Wisła (9 remisów), Pogoń czy Górnik (po 8 remisów) ale za nimi są Podbeskidzie (7) oraz Zagłębie (6). Warto też zwrócić uwagę, że w ostatnich 8 meczach Ekstraklasy między tymi zespołami połowa zakończyła się remisami. Myślę więc, że warto spróbować w tym meczu zagrać podział punków, bo oprócz tego, że jednym w ostatnim czasie idzie lepiej a drugim gorzej to jednak pod względem potencjału i chyba też możliwości są to zbliżone do siebie drużyny. Jeśli chodzi o sytuację kadrową to gospodarze dziś wydaje się, że zagrają w najmocniejszym składzie. W ekipie "Miedziowych" za kartki pauzują Konrad Forenc oraz Maciej Dąbrowski.

