Co prawda Polonia Warszawa przy Konwiktorskiej ostatni raz z Wisłą wygrała w 2002 roku, więc sporo czasu już upłynęło od tamtego wydarzenia to jednak dziś mimo wszystko osobiście typuję, że uda się "Czarnym Koszulom" przełamać niemoc mecz z Wisłą u siebie i wygrać. Wisła na wiosnę w lidze zremisowała dwa mecze, oba 0:0 i oba z głównymi kandydatami (jak nie spadkowiczami) do spadku czyli z Bełchatowem i Podbeskidziem. Wiele osób uważa, że trener Kulawik nie nadaje się do prowadzenie takiej drużyny jak "Biała Gwiazda" i nie potrafi pozytywnie wpłynąć na tą drużynę. Dziś Wisła gra z Polonią, drużyną, która również ma swoje problemy ale jak na razie dzielnie trzyma się czołówki (remis z Lechią, zwycięstwo z Lechem). Sam Piotr Stokowiec mówił ostatnio na konferencji, że wszyscy już koronowali Legię w tym sezonie, a zapomnieli, że jest jeszcze jeden klub w Warszawie. To zdanie pokazuje, że Polonia wciąż chce walczyć o mistrza, a żeby tak się stało muszą dziś pokonać Wisłą ponieważ wczoraj Legia swój mecz (po mękach ale jednak) wygrała i odskoczyła już Polonii na 5 punktów. Ciekawe informacje napływają natomiast z Krakowa. Podobna trener Kulawik mając już niemal pewne utrzymanie priorytetowo traktuje rozgrywki Pucharu Polski (rewanż z Jagiellonią na 3 dni) stąd też możemy spodziewać się dzisiaj, że kilku zawodnikom Kulawik da odpocząć w dzisiejszym spotkaniu. Na pewno w barwach "Białej Gwiazdy" nie zobaczymy dziś kontuzjowanych Kosowskiego, Garguły i Genkowa ale jak już wspomniałem możliwe jest, że również kilku innych zawodników Wisły tych kluczowych dziś rozpocznie mecz na ławce rezerwowych. Wydaje się więc, że jest to idealny moment przełamania niemocy na własnym stadionie Polonii w starciach z Wisłą i zdobyciu 3 punktów. Osobiście uważam, że ta sztuka drużynie Stokowca powinna się powieść i 3 punkty zostaną dziś na Konwiktorskiej.

