Pierwszy mecz reprezentacji Polski w eliminacjach do mundialu który rozegrają u siebie. Rywal egzotyczny i słabszy nawet od takich ekip jak Azerbejdżan czy Wenezuela. Jeżeli ten drugi kraj potrafił Mołdawianom zaaplikować cztery bramki to chyba rysuje się nam obraz tego zespołu. W ostatnim meczu zostali rozbici u siebie przez Anglików. Polacy natomiast po o dziwo przyzwoitym meczu zremisowali z Czarnogórą 2:2. Zwycięstwo w tym meczu jest oczywiste, jednak ja liczę też na to że w końcu Polacy kogoś "rozstrzelają". Mamy argumenty w ataku Lewandowski czy świeżo powołany Sobiech oraz Błaszczykowski czy dobrze grający głową Wasilewski. Stadion we Wrocławiu prawdopodobnie będzie świecił pustkami i mam nadzieje że ten widok będzie motywujący dla naszych. Jeżeli chcą zapełniać stadiony muszą dobrze grać. W tym meczu również zawodnicy będą mogli udowodnić swoją dobrą formę przed trenerem Fornalikiem. Każdy będzie chciał mu zapaść dłużej w pamięci. Liczę na to że na boisku również pojawi się sobota i trafi do sieci rywali. Kurs jest bardzo przyjemny a ryzyko tylko z pozoru duże. Anglicy wynik 5:0 osiągnęli na luzie, gdyby od ilości bramek zależał by ich awans i potrzebowali by ich siedmiu to pewnie by strzelili. Rywal na którego trudno się zmotywować ale trzeba. Liczę na dobry mecz ze strony Polski i stawiam na to że strzelimy powyżej 3 bramek

