Po tym jak w poniedziałek Benfica nie potrafiła wykorzystać atutu własnego boiska i tylko zremisowała z Estoril, losy mistrzostwa Portugalii wciąż są otwarte. FC Porto traci już tylko 2 oczka do Benfiki i jeżeli dziś uda im się wykorzystać atut własnego boiska to wyprzedzą najgroźniejszego rywala w tabeli przed ostatnią kolejką. Można więc spodziewać się, że Porto będzie od początku szukało swojej bramki, Benfica natomiast nie jest drużyną, która ma w zwyczaju chować się za podwójną gardą i się bronić. Dlatego wątpię by ekipa Benfiki grała dziś na remis, to drużyna, która lubi i potrafi grać w ataku pozycyjnym zresztą podobnie jak Porto, co tylko zapowiada nam wielkie emocje i według mnie również bramki. W pierwszym meczu tych ekip w tym sezonie na stadionie Benfiki padł remis 2:2, również w poprzednim sezonie kibice mogli podziwiać sporo bramek w starciach Porto z Benficą, w lidze Porto u siebie zremisowało 2:2, na wyjeździe natomiast wygrało 3:2, oprócz tego obie ekipy spotkały się w pucharze gdzie również bramek nie zabrakło (3-2 wygrała Benfica). Według mnie również dziś możemy spodziewać się sporej ilości bramek, wszak jest to najważniejszy mecz w sezonie, mecz w którym zdecydują się losy mistrzowskie. Jestem pewny, że szybko strzelona pierwsza bramka jeszcze bardziej sprawi, że będzie to emocjonujące starcie. Wtedy rywal nie będzie miał już nic do stracenia i będzie musiał jeszcze bardziej się otworzyć i zaatakować. Nie sądzę również żebyśmy byli w tym spotkaniu światkami jakiś piłkarskich szachów, obie ekipy pokazały już przecież, że preferują ładną dla oka ofensywną piłkę i mam nadzieje, że dziś będzie podobnie.

