Dynamo całkowicie zdominowało krajowe rozgrywki, jednak w LM znów zawodzi, 4 porażki, 0 strzelonych, 10 straconych bramek. Krajowa dominacja już tak bardzo nie smakuje, kiedy psuje ją postawa zespołu w Europie. Ante Cacic zapowiedział więc, że tym razem jego zespół zagra bardzo ofensywnie, nie ma już wiele do stracenia i nawet jeśli nie uda się wywalczyć punktu (punktów) che żeby jego zespół w końcu strzelił bramkę. Taka postawa tego zespołu zapowiada gole i zapewne wysokie zwycięstwo Smoków. Dynamo zagrało w ten sposób i w podobnej sytuacji w poprzedniej edycji tych rozgrywek z Realem w Madrycie i skończyło się wynikiem 2-6. Liczę więc że goście strzelą dziś bramkę i tym samym dołożą się do overa. Bez Tonela, który został zawieszony w drużynie, i z emerytem Simunicem defensywa Dynama wydaje się bardzo słaba; niskie noty otrzymuje ostatnio też Kelava, który przeżywa ciężkie chwile w Lidze Mistrzów; kiedy się to zestawi z maszynką do strzelania bramek jaką jest atak Porto z Rodridezem i Martinezem i zapowadaną otwarta grą gości to wniosek jest taki że w tym meczu muszą padać bramki. Do składu Porto wracają Alex Sndro i Fernando, są to zawodnicy defensywni i teoretycznie taka wiadomość powinna działac na niekorzyść typu na over. Zawodnicy ci jednak mieli trochę przerwy przez urazy i niekoniecznie są w optymalnej dyspozycji. Myślę że goście są tu w stanie strzelić gola, ale i bez tego widzę szansę na powodzenie typu

