To jeden z tych meczy, w których od razu po przeczytaniu nazw drużyn kojarzy nam się jedno - atak. FC Porto miało przed rokiem wręcz wymarzony sezon. Kompletnie zdominowało krajową ligę, a dodatkowo wygrało Ligę Europejską i to w znakomitym stylu. Przez cały sezon prezentowali ofensywną i bardzo skuteczną grę. Teraz odpadł im wprawdzie główny egzekutor - Falcao, oraz główny architekt tej gry czyli trener, jednak jego miejsce zajął dotychczasowy asystent, który wyraźnie kontynuuje filozofię poprzednika, a w miejsce Falcao przyszło kilku interesujących zawodników. Po za tym skład praktycznie się nie zmienił i to może być duży atut Porto, które już w meczu z Barceloną pokazało, że chyba wcale nie jest słabszą drużyną niż rok temu. Szachtar natomiast wszyscy świetnie pamiętamy z poprzednich rozgrywek, gdzie doszli do ćwierćfinału. Chyba jeszcze bardziej niż Porto są oni kojarzeni przede wszystkim ze znakomitym atakiem. Praktycznie każdy ich mecz przed rokiem kończył się wieloma bramkami i był gratką dla kibiców. Czy zatem w spotkaniu dwóch drużyn, które z natury są nastawione na atak powinno paść dużo bramek? Jak wiemy, nie zawsze tak się dzieje, jednak mimo wszystko zdecydowanie bardziej prawdopodobne jest takie właśnie rozwiązanie, niż zachowawcza gra obu zespołów. Jest to dopiero pierwsza kolejka grupowa i nie ma mowy o żadnej kalkulacji, myślę że obie drużyny będą chciały grać swoją piłkę, a to da nam kolejny znakomity i pełen bramek mecz.

