Drużyna z Sankt Petersburga zajmuje drugie miejsce w grupie G i wyprzedza FC Porto o jeden punkt. Dotychczas przegrała jedno spotkanie - w pierwszej kolejce uległa APOEL-owi Nikozja 1:2. Na koncie ma także dwa zwycięstwa i dwa remisy. Pierwszy mecz FC Porto z Zenitem nie zakończył się szczęśliwie. Smoki przegrały z Rosjanami 1:3. Na początku spotkania wszystko szło zgodnie z planem i nic nie zapowiadało nadchodzącej katastrofy. Dzięki bramce Jamesa Rodrigueza Porto już po dziesięciu minutach gry wyszło na prowadzenie i wydawało się, że kontroluje sytuację na boisku. Z minuty na minutę Zenit stawał się jednak coraz groźniejszy i szybko zdołał doprowadzić do wyrównania. W drugiej połowie FC Porto grało w osłabieniu po czerwonej kartce dla Fucile. Zenit wykorzystał ten fakt i z animuszem atakował bramkę Heltona, a golkiper Porto jeszcze dwukrotnie musiał wyciągać piłkę z siatki. Jutrzejszy mecz to dla FC Porto doskonała okazja do rewanżu. Smoki zapewne będą chciały pokazać się z jak najlepszej strony przed własną publicznością i świętować wraz z nią awans do kolejnej fazy. - Chcemy pozostać w Lidze Mistrzów. Musimy wygrać ten mecz i moi zawodnicy doskonale o tym wiedzą. Zrobimy wszystko, żeby pokonać tę przeszkodę - zapewnił trener Vitor Pereira. Szkoleniowiec nie będzie mógł skorzystać w tym spotkaniu z Guarina, Cristiana Rodrigueza, Emidio Rafaela, Alexa Sandro i Iturbe.

