W ostatnim spotkaniu Premiership w 2012 roku przeciwko sobie zagrają drużyny QPR i Liverpoolu. Nikt chyba nie spodziewa się, że najsłabsza obecnie drużyna ligi, nawet grając u siebie, jest w stanie wygrać z The Reds. Choć w poprzednim sezonie ta sztuka się im udała, gdy wygrali 3:2, choć w Liverpoolu The Reds wymęczyli zwyciestwo 1:0. QPR przegrali dwa ostatnie mecze ligowe i spadli na ostatnią pozycję w tabeli mając tylko 10 punktów. Do bezpiecznej, 17 pozycji, tracą aż 8 punktów, co sprawia, że na półmetku rozgrywek są głównym kandydatem do spadku. Liverpool natomiast z 25 punktami plasuje się na 10 lokacie, i aby zagrać w przyszłorocznej edycji Ligi Europy musieliby zająć co najmniej 5 lokatę, do której obecnie tracą 8 punktów. Chyba że uda się im wygrać Puchar Aglii, który też gwarantuje grę w europejskich pucharach. Gospodarze w ostatniej kolejce przegrali u siebie 1:2 z West Bromem, a wcześniej 0:1 w Newcastle. Ten spadek formy przyszedł po 4 dobrych meczach, w których zdołali zgromadzić 6 punktów, remisując Sunderlandem 0:0, Aston Villą 1:1 i Wigan 2:2 oraz wygrywając 2:1 z Fulham. Liverpool w ostatniej kolejce przegrał 1:3 w Stoke. Wcześniej rozbili 4:0 Fulham, niespodziewanie przegrali 1:3 z Aston Villą i pokonali 3:2 West Ham. Gospodarze na własnym terenie zdobyli dotychczas tylko 7 punktów, co jest najgorszym wynikiem w lidze. Goście na wyjazdach uzbierali 10 punktow. Faworytem tego meczu jest ekipa The Reds, która ma indywidualności, mogące zdecydować o wyniku meczu. Gospodarzom tego braku. Mankamentem The Reds jest brak równej formy. QPR aby liczyć na utrzymanie musi się wzmocnić. Do tej pory jednak nie zapowiada się, żeby mogli coś zdziałać. Wszystko wskazuje na fakt, że Liverpool wygra, nawet z handicupem. Typuję 3:1 dla The Reds.

