Ludzie chyba zarobią krocie na tym meczu. City potrafiło negatywnie zaskoczyć na wyjazdach, ale po zwycięstwie 3-0 nad Villarreal w Lidze Mistrzów ja już nie mam wątpliwości. Są w topowej formie i każdy może tutaj strzelić gola bądź dwa. Aguero został oszczędzany i będzie świeży w tym meczu. Co by nie mówić, 9 goli w 9 to niezły wynik. Do tego Argentyńczyk lubi grac kombinacyjnie, co pokazuje w postaci asyst. Do tego został oszczędzany Dżeko który też ma 9 goli i na wyjazdach strzela z nich najwięcej. Balotelli, który gra z nich najmniej ale strzela gola co 64 minuty i ma ich 5. Niestety niepewnym występu jest Silva, który ma na koncie już 7 asyst i tutaj widze główny problem. Problem w samym Manchesterze City, bo QPR nie ma argumentów sportowych by coś z tego meczu wyciągnąć. W kadrze tego zespołu nie ma chyba piłkarza który by zmieścił się na ławke w City. Różnica dwóch-trzech klas. QPR walczące o utrzymanie, beniaminek i kandydat na mistrza. QPR wygrało 3 mecze. Z słabymi Wolves, z Evertonem oraz z Chelsea, która została skrzywdzona przez sędziego (2 czerwone kartki) a i tak kontrolowała grę, ale miała mało szczęścia (w 9 piłkarzy!). City w tym sezonie tylko raz remisowało z Fulham 2:2. Pozostałe mecze wygrali, z czego 9 z 13 meczów pokryli handicapem (36 bramek w 10 meczach ligowych i 7 w dwóch Carling Cup). City jest w tym sezonie bardzo silne i nie mogę na nich nie postawić.

