Sobotni wieczór będzie chwilą kiedy dojdzie do ciekawie zapowiadającego się spotkanie w lidze hiszpańskiej pomiędzy Rayo i Granadą. Będzie to pojedynek 15 i 19 zespołu w tabeli a zwycięzca choć na chwilę znajdzie powody do optymizmu przed kolejnymi spotkaniami. Choć grają ze sobą zespoły sąsiadujące ze sobą w tabeli preferują one zupełnie różny styl gry i moim zdaniem to ofensywny styl gospodarzy da im wygraną w omawianym spotkaniu. Rayo, które po 10 meczach ma na koncie 3 wygrane w wielu rozegranych w tym sezonie spotkaniach pozostawia po sobie dobre wrażenie ale w tabeli punktów nie dopisuje. W ostatnich 5 spotkaniach wygrali oni zaledwie 1 raz ale choć trudno to sobie wyobrazić w spotkaniach z Sevillą (2:3) i Barceloną (2:3) byli zespołem dominujący i potrafili stworzyć sobie więcej sytuacji do zdobycia bramki niż ich utytułowani rywale. Rayo nazywane jest małą Barceloną i faktycznie statystyki stworzonych sytuacji i posiadania piłki notują oni na podobnym lub lepszym poziomie. W ostatnich 5 domowych meczach z których wygrali 2 notują oni średnio niemal 65% posiadania piłki a ilość sytuacji strzeleckich to niemal 20 na spotkanie. Na własnym stadionie są oni groźniejsi niż na wyjazdach o czym świadczy 5 wygranych w ostatnich 10 meczach a jeżeli dopisze skuteczność spotkanie z Granadą powinno być kolejnym zwycięskim. Granada, która po 10 meczach z 7 pkt zajmuje 19 miejsce w tabeli bez wygranej pozostaje od 8 spotkań ale ostatnie 4 mecze to komplet remisów i to wszystkie bramkowe. Co ciekawe 5 z 7 zdobytych punktów zdobyli oni w meczach wyjazdowych ale nie przekonuje mnie to aby dawać im większe szanse w omawianym spotkaniu. Obecnie notują oni serię 4 kolejnych wyjazdów bez wygranej a w poprzednim sezonie przegrali aż 12 z 19 meczów wyjazdowych. Grające ze sobą zespoły charakteryzują się tym, że tracą dużą ilość bramek. W sobotnim meczu pewnie znów padnie ich kilka ale mam nadzieję że więcej strzelą ich gospodarze i wygrają to spotkanie.

