Nie ma co ukrywać, że to spotkanie to już swego rodzaju formalność. Real Madryt po zwycięstwie w pierwszym spotkaniu 3-0, dziś na luzie może podejść do tego meczu, choć Jose Mourinho mówi, że ze względu na szacunek do kibiców jak również i drużyny przeciwnej nie można mówić o lekceważeniu, i dziś jego zawodnicy mają być w pełni zaangażowani w to co będzie się działo na murawie. Dziś jednak w drużynie gospodarzy nie zobaczymy Sami Khedira, Lassana Diarra i Ricardo Carvalho, którzy są kontuzjowani. O osłabieniach mistrza Cypru nic się nie mówi. Oto przewidywane składy: Real: Casillas - Altintop, Pepe, Varane, Coentrao - Granero, Sahin - Callejon, Kaka, Ronaldo - Higuain. Apoel Nikozja:Chiotis - Poursaitidis, Kaka, Jorge, Boaventura - Morais, Pinto - Charalambidis, Marcinho, Manduca - Ailton. Apoel w pierwszym meczu stawiał twarde warunki. Do 74 minuty Królewscy nie byli w stanie strzelić gola, jednak ostatnie 16 minut gry zaowocowało trzema bramkami, i tym samym już prawie pewnym awansem do półfinału. Według jednej ze strony w tamtym spotkaniu Real miał 20 sytuacji podbramkowych, natomiast Apoel ani jednej. Królewscy są drużyną grającą niezwykle ofensywnie. W ostatnich trzech spotkaniach strzelili razem łącznie 13 bramek. Dziś z pewnością będziemy świadkami ciekawego meczu, jednak jestem zdania, że nie zobaczymy dużej ilości bramek, spodziewam się 2-0 dla Realu-powodzenia

