uż dziś wieczorem na Santiago Bernabeu w Madrycie zostanie rozegrany finał Pucharu Hiszpanii. Spotkanie to ma podwójny smak ponieważ jest to finał krajowego pucharu a także lokalne derby. Faworytem jest oczywiście Real Madryt czyli praktyczny gospodarz ponieważ w teorii teren ten jest neutralny. Mimo że Atletico jest dobrą drużyną to jednak to nie jest ta para kaloszy na Królewskich. Rojiblancos od wielu lat dostają regularny łomot od "białej części miasta". Atletico ostatni raz wygrało z Realem w 1999 roku. Szmat czasu i tak naprawdę mało kto to pamięta. Ostatnie punkty jakie Atletico urwało Realowi to rok 2009. Od tego czasu wiele się zmieniło. Szczególnie w szeregach Królewskich. Nie przewiduję jutro jakiegoś nagłego zwrotu historii. To nie będzie łatwy mecz ale Real powinien wygrać. Bardzo źle wygląda ewentualna porażka Królewskich. Jeszcze miesiąc temu, szansa na wielki sezon, wygranie LM a teraz zostanie z kuśką w ręce? Potencjał mają większy. Na ławce Realu zasiada lepszy trener. Ponadto mury Santiago Bernabeu i chęć wygrania czegoś "u siebie". To główne argumenty które przemawiają za Realem w jutrzejszych derbach stolicy.

